Bieszczadzkie wędrówki: Mała i Wielka Rawka, Połonina Wetlińska oraz Tarnica

Bieszczady to przede wszystkim góry, a my miałyśmy okazję doświadczyć ich piękna podczas czterech pieszych wycieczek. Każda z nich była niezapomniana i pełna emocji. Oto nasza relacja z tych niezwykłych przygód!

Widok na zielone bieszczadzkie połoniny
Na pierwszy bieszczadzki szlak wybrałyśmy Małą i Wielką Rawkę.

Pierwsza wycieczka: Mała i Wielka Rawka

Naszą pierwszą wycieczkę wybrałyśmy na Małej i Wielkiej Rawce. Było nas cztery, więc tempo było idealne - trochę marszu, trochę zachwytów nad widokami, a czasem nawet marudzenia pod górę.

Wyjazd z Przełęczy Wyżniańskiej

Zaczęłyśmy od wyjazdu na przełęcz Wyżniańską (885 m n.p.m.) i zostawiłyśmy samochód na parkingu. Widoki z parkingu były już niesamowite - tak piękne, że mogłyby nam wystarczyć same w sobie!

Szlak zielony do Schroniska "Pod Małą Rawką"

Następnie podążyłyśmy szlakiem zielonym szeroką, piaszczystą polną drogą do schroniska "Pod Małą Rawką". Tam zrobiłyśmy krótki postój i kontynuowałyśmy wędrówkę na Małą Rawkę (1271 m n.p.m.). Szlak prowadził dość stromą ścieżką przez las, ale mimo zmęczenia, widok z Małej Rawki był nieziemski - roztaczające się przed nami zielone przestrzenie były naprawdę magiczne!

Wielka Rawka i widok na ocean falujących traw

Po odpoczynku poszłyśmy dalej szlakiem żółtym na Wielką Rawkę (1304 m n.p.m.). Widoki z Wielkiej Rawki były jeszcze bardziej spektakularne - ocean falujących traw, które wyglądały jak ogromne fale oceanu, zapierały dech w piersiach!

Druga wycieczka: Połonina Wetlińska

Następnym celem była Połonina Wetlińska. Wybrałyśmy najkrótszy szlak prowadzący z przełęczy Wyżniańskiej i zostawiłam samochód na parkingu po drugiej stronie drogi. Szlak początkowo nie był zbyt ciekawy, ale gdy wyszłyśmy z lasu, widoki zaczęły się poprawiać.

Schronisko "Chatka Puchatka"

Dotarłyśmy do schroniska "Chatka Puchatka", które jest bardzo malutkie, ale ma swój urok. Spędziłyśmy tam trochę czasu, a potem odeszłyśmy w stronę Połoniny Caryńskiej, gdzie znalazłyśmy piękne miejsce z widokiem na Caryńską...

Trzecia wycieczka: Tarnica

Trzecią wycieczką była Tarnica (1346 m n.p.m.), najwyższy szczyt w Bieszczadach. Wybrałyśmy najkrótszą drogę i weszłyśmy na szczyt, ciesząc się widokami. Niestety, było tam dużo turystów, więc nie było tak spokojnie jak na poprzednich wycieczkach...

Czwarta wycieczka: Połonina Caryńska

Ostatnią wycieczkę spędziłyśmy na Połoninie Caryńskiej. Zostawiłyśmy samochód na przełęczy Wyżniańskiej i podążyłyśmy szlakiem zielonym w stronę połoniny. Szlak był piękny, a widoki z góry były niesamowite - zielone przestrzenie i malownicze krajobrazy zachwycały nas!

Po czterech dniach na szlakach wiemy już, że połoniny to dopiero jeden rozdział. Region ma też spokojniejsze atrakcje — o przejażdżce ciuchcią, obiedzie w Cisnej i muzeum w Ustrzykach Dolnych pisałyśmy we wpisie Bieszczady poza szlakami.

W Bieszczadach widać też ślady innej historii — warto zajrzeć do cerkwi w Bieszczadach, które pokazują region z zupełnie innej strony niż widok z Rawki.


4 wycieczki, 4 dziewczyny, sporo wiatru, trochę tłumów, ale przede wszystkim niezapomniane widoki i piękne chwile spędzone w górach. Bieszczady to miejsce, które warto odwiedzić przynajmniej raz w życiu — a my już planujemy kolejne wyprawy: raz znów na szlaki, raz na resztę regionu poza górami.

Komentarze