Jezioro Como na jeden dzień prost z Mediolanu

Kiedy planowałam weekend w Mediolanie, Jezioro Como było dla mnie takim dopiskiem na marginesie. Nie głównym planem, nie wielkim marzeniem z listy, raczej myślą w stylu: skoro już jestem tak blisko, to może warto zobaczyć, o co tyle hałasu?

Bo Como ma swoją legendę. Wille, góry, łódki, aperol nad wodą, Bellagio, jedwabne apaszki i ten cały luksusowy włoski teatr, w którym człowiek ma przez chwilę udawać, że należy do świata ludzi pijących prosecco w hotelach z własnym pomostem.

Nie należę, ale popatrzeć mogę.

Jezioro Como we Włoszech
Jezioro Como na jeden dzień z Mediolanu - pięknie, ale nie tak niewinnie, jak pokazują zdjęcia.

Czy da się pojechać nad Jezioro Como na jeden dzień z Mediolanu?

Da się i logistycznie jest to naprawdę proste. Z Mediolanu można dojechać pociągiem do Como w mniej więcej 40 minut. I to jest jedna z tych sytuacji, kiedy człowiek patrzy na mapę i myśli: jakim cudem takie miejsce jest tak blisko dużego miasta?

Najprostszy wariant to przejazd do miasta Como, spacer nad jeziorem, kawa, może kolejka do Brunate, a potem powrót do Mediolanu. Bardziej ambitny wariant to prom do Bellagio albo Varenny i wtedy zaczyna się prawdziwe polowanie na widoki.

Ja od razu napiszę uczciwie: jeden dzień wystarczy, żeby się zachwycić, ale nie wystarczy, żeby zwiedzić Como spokojnie. To raczej degustacja niż pełny obiad.

Największe zaskoczenie? Como jest piękne, ale bardzo premium

Jezioro Como nie udaje taniego kierunku. Tu wszystko wygląda, jakby ktoś dawno temu ustalił, że ma być elegancko, drogo i z widokiem.

Wille stoją przy wodzie jak scenografia do filmu o ludziach, którzy nie sprawdzają cen w menu. Grand Hotel Tremezzo, Passalacqua, Villa del Balbianello, Villa Carlotta - same nazwy brzmią jak miejsca, w których nawet krzesła mają lepsze CV niż ja.

I jasne, można pojechać budżetowo. Można kupić bilet na pociąg, chodzić pieszo, zjeść coś prostego i wrócić wieczorem. Ale jeśli chcesz promy, wejścia do willi, lunch nad wodą i aperol z widokiem, budżet zaczyna puchnąć szybciej niż walizka po zakupach we Włoszech.

Bellagio - piękne czy przereklamowane?

Bellagio jest nazywane perłą Jeziora Como i rozumiem dlaczego. Leży w takim miejscu, że jezioro rozchodzi się na dwie strony, a widoki faktycznie robią wrażenie.

Są wąskie uliczki, schody, kawiarnie, sklepiki, lody, jedwabne apaszki i ludzie, którzy wyglądają, jakby przypadkiem wyszli z folderu reklamowego włoskich wakacji.

Ale czy Bellagio jest trochę przereklamowane? Moim zdaniem tak.

Nie dlatego, że jest brzydkie. Jest bardzo ładne. Tylko że popularność zjadła mu trochę swobody. W sezonie łatwo poczuć, że wszyscy robią te same zdjęcia, idą tą samą uliczką i próbują złapać ten sam kadr, który widzieli wcześniej w internecie.

Gdybym miała tam wrócić, nie traktowałabym Bellagio jak jedynego celu. Raczej jako krótki przystanek: spacer, kawa, widok na Punta Spartivento i dalej.

Co naprawdę warto zobaczyć nad Como?

Jeśli masz tylko jeden dzień, nie próbowałabym robić wszystkiego. To najprostsza droga do frustracji.

Miasto Como jest dobrym startem, szczególnie jeśli nie chcesz komplikować transportu. Można przejść się nad jeziorem, zobaczyć katedrę i wjechać kolejką do Brunate, jeśli zależy ci na widoku z góry.

Bellagio warto zobaczyć, ale bez oczekiwania, że znajdziesz tam samotność i pustą ławkę z widokiem na jezioro.

Villa del Balbianello brzmi jak miejsce, które dopisałabym do planu przy dłuższym pobycie. Ogród, położenie na cyplu i filmowa historia robią swoje. To jedna z tych willi, które tłumaczą, dlaczego Como od lat przyciąga ludzi z dużymi pieniędzmi i jeszcze większym apetytem na piękne widoki.

Villa Carlotta też jest dobrym tropem, zwłaszcza jeśli lubisz ogrody i wnętrza, a nie tylko spacerowanie promenadą.

Ceny nad Jeziorem Como

Najbardziej praktyczna uwaga: Como nie jest miejscem, w którym wszystko magicznie wychodzi tanio tylko dlatego, że jesteśmy we Włoszech.

Pociąg z Mediolanu może być rozsądny cenowo, ale później dochodzą promy, jedzenie, wejścia do atrakcji, kawa z widokiem i wszystkie małe decyzje, które osobno wyglądają niewinnie, a razem robią z jednodniowego wypadu całkiem konkretną pozycję w budżecie.

Nie żałuję, ale drugi raz zaplanowałabym to bardziej świadomie. Zamiast przypadkowego siadania w pierwszej ładnej restauracji nad wodą, sprawdziłabym wcześniej miejsca z normalnymi cenami. Widok jest piękny, ale nie każdy talerz makaronu musi kosztować jak mała decyzja inwestycyjna.

Czy warto płynąć promem?

Tak. I to chyba najprostsza odpowiedź w całym wpisie.

Como najlepiej ogląda się z wody. Dopiero wtedy widać, jak wille wchodzą w zbocza, jak góry zamykają jezioro i dlaczego ludzie od wieków chcieli mieć tu swój kawałek świata.

Prom nie jest tylko transportem. To część atrakcji. Nawet jeśli siedzisz między grupą turystów z aparatami i rodziną, która próbuje ogarnąć dzieci, widok nadal robi swoje.

Co mnie najbardziej zaskoczyło?

Myślałam, że Como będzie bardziej romantyczne. A ono było bardziej teatralne.

Piękne, eleganckie, trochę odklejone od zwykłego życia. Miejsce, w którym pije się aperola nie dlatego, że ma się ochotę na aperola, tylko dlatego, że wszystko wokół sugeruje: usiądź, zamów, popatrz, poudawaj przez chwilę, że tak wygląda codzienność.

I wiecie co? Czasem można poudawać.

Nie chciałabym spędzić całego wyjazdu w miejscu, które aż tak mocno pachnie luksusem. Ale jako jednodniowa ucieczka z Mediolanu - bardzo tak.

Czy pojechałabym nad Jezioro Como jeszcze raz?

Tak, może kiedyś ale nie teraz.

Nie jechałabym już tylko po to, żeby zobaczyć Como, bo jestem obok w Mediolanie. Wybrałabym jedną stronę jeziora, jeden dobry spacer, jedną willę i jedno miejsce na jedzenie, zamiast próbować upchnąć pół regionu w kilka godzin.

Jezioro Como jest przepiękne, ale wymaga tempa wolniejszego niż jednodniowa wycieczka z checklistą.

Jeśli jesteś w Mediolanie i masz dodatkowy dzień - warto. Tylko nie oczekuj że uda ci sie nie wiadomo co. Como jest znane, drogie i miejscami zatłoczone.

Jednak kiedy stoisz nad wodą i patrzysz na góry, bardzo łatwo zrozumieć, dlaczego tyle osób chce zobaczyć je chociaż raz.

Komentarze